freshblog
ksiega gosci

wiecej tego nie rob...
urbs & cutex - the thing
hocus pocus feat. ty - onadon pt.2

  fgfgh 2005-11-19 19:25:21

fhg


skomentuj (0)


||||| 2005-09-06 15:57:40

jjk


skomentuj (0)


||||| 2005-03-30 19:00:13

dzis moment szukania zyciowych madrosci we wszelkich nieodpowiednich miejscach, i-ching i zbiór łacinskich sentencji. (dajej cos co po angielsku ladnie nazywa sie rant). obrazilem sie smiertelnie na 4 osoby w ostatnich 2 ygodniach (2 dzis) w tym tempie juz niedlugo nie bede mial sie do nikogo odezwac. bywa


skomentuj (3)


||||| 2005-03-22 17:48:46

hm to drugi raz. moge tylko napisac, ze wlasne zyczenie. you can't turn hoe into a housewife. i w druga strone i w kazda inna. albo tak albo nie, podobno bieganie to jak prozac szkoda, ze nie cierpie. teraz pozostaje leczenie sie z ego co zakrawalo na obsesje, przypomnienie sobie co to honor i wlasne zasady bo moze znow zycie bedzie chcialo mnie sprawdzic. utopic sie w tysiacu rzeczy i czekac. tylko czekam kurwa to urocze.


skomentuj (2)


||||| 2005-03-20 20:03:06

reflection eternal 'train of thought' (wlasiciwie to love language i good mourning'
dead prez 'let's get free' ( wlasciwie to mind sex)
mystik journeymen 'black sands ov eternia' (wlasciwie to 'victim to the rain')
de la soul ' stakes is high' i tytulowy kawalek.
chyba tyle.szkoda, ze nie 5 wiem.


skomentuj (2)


||||| 2005-03-12 16:50:40

mam szalona chec uporzadkowania wszystkiego ( w koncu jestem panna, nie?). komputer, pokoj, zycie - uloze wszystko alfabetycznie albo wg wielkosci. ewentualnie nic nie zrobie. jesli jeszcze nie wiecie to pracuje niby, ale juz mam troche dosc, siedzenie przed komputerem wole uskuteczniac w domu heh. ale jak to powiedziala znajoma 'witaj w prawdziwym swiecie' ech. przypomnial mi sie poza tym taki program zulu gula jak to kurwa moglismy ogladac ja nie wiem. albo nosic skorzane plecaki haha.o albo flanelki w kratke to bylo trendy ahaha. wczoraj w miescie byl paraliz komunikacyjny i przerazeni drogowcy wszedzie nie wiedzieli co robic jak zwykle wiec nie zrobili nic. od jutra jak co tydzien planuje zaczac nauke gotowania (zbieram kuchnie swiata z gazety, zaczynam od lodow mango). moj brak konsekwencji we wszystkim to najgorsze co moze byc. mozecie mowic, ze jestem leniem, a ja powiem ze nie lubie sie zmuszac do niczego:)


skomentuj (6)


||||| 2005-02-26 21:26:13

kojarzycie takie opowiadanie topora gdzie typek budzi sie, dzwoni do znajomych, blizszych i dalszych i nikt go nie poznaje. okazuje sie go sprzedali innym bo byl za dobrym przyjacielem. jakos tak. pozniej dzownia do niego inni, ci nowi i udaja ze znaja go od lat i chcac nie chcac musi sie z tym pogodzic.smiesznie sie tak poczuc raz na sto lat. poza tym nikt dzis nie chcial isc ze mna na hitch, pierdolcie sie, zero szacunku (ojej brzydkie slowo ciekawe czy ktos mnie zacheci teraz do czytania jego blogaska). ta z zupelenie innej beczki, to bycie spietym bucem wraca w wielkim stylu jak kokaina.

dla marty: szacunek, za kontrole nad tym zametem wczoraj, bylo ciekawie;) tutaj zakodowana wiadomosc dla Ciebie: ffrerfgkgjreoi43io3oi5uoitjoifjoi2hbcpuiouosiuosiss hahah nie moge ide spac slucham nirvany na przemian z rjd2 taki mash-up maly


skomentuj (5)


||||| 2005-02-18 22:07:43

swietny dzien, naprawde. 30 cm sniegu chyba. chce isc spac ale nie moge zasnac probowalem juz kilka razy. nienawidze narzekac, to do niczego nie prowadzi. kogo to interesuje to - tak, chociaz bylem juz blisko spierdolilem wszystko (uh,uh). to byla ostatnia brunetka, slowo daje teraz juz tradycyjnie blondynki tylko.


skomentuj (9)


||||| 2005-02-14 21:24:50

wojtek ty zalosny pedale spierdalaj w lata osiemdziesiate, ogladaj siedem zyczen, marz o klockach lego i m&ms kiedy byly jeszcze w dwoch kolorach. co tu jeszcze robisz?

a wesolych walentynek


skomentuj (4)


||||| 2005-01-24 17:33:52

przypomniał mi się kolejny smaczek z mojego poimprezowego snu. dj puszczał "drowning in the sea of love" joe simone. podswiadmosc to dziwka.
tak poza tym to dziś najgorszy dzien roku wg naukowców z uniwesytetu w Cardiff.

even if it is so? to juz chyba 6 dzien bez kawy - bo przerazilem sie ostatnimi newsami o dolegliwosciach blizszych i dalszych znajomych. kupilem dzis razowy chleb rowniez i przestaje jesc w macu (plugawe swinstwo, wybacz radek). odpierdala mi na starosc, rodzice sie ze mnie smieja.


skomentuj (11)


 

2005
listopad
wrzesień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień